Mmaść żywokostowa z DMSO
żywokost z dmsoDMSO w zestawieniu z żywokostem to silna kombinacja. Pomaga na różne dolegliwości związane ze skórą, mięśniami, stawami, a nawet kośćmi. Oprócz właściwości leczniczych i

Składniki (wagowo):
 
Zawiera bardzo skuteczne nośniki, transportujące z powierzchni skóry do organizmu wszystko co znajdą po drodze, więc pamiętaj, aby najpierw dokładanie wyczyścić smarowane miejsca z wszelkich zanieczyszczeń, także z komercyjnych kosmetyków!
 

 
Mydło do prania
mydło do praniaRobię gotowe proszki do prania, niemniej dla bardziej samodzielnych i próbujących innych receptur takie mydło będzie przydatne - w handlu po prostu odpowiedniego mydła nie ma.
Pełny opis:
Naturalne mydło przygotowane wyłącznie z tłuszczów roślinnych, ługu i wody, bez jakichkolwiek dodatków. Skład i proporcje tłuszczów dopasowane specjalnie do prania i podobnych zastosowań – duża zawartość kwasu tłuszczowego odpowiedzialnego za właściwości myjące: laurynowego, brak bądź śladowe ilości tłuszczy niezmydlonych, tylko tłuszcze zapewniające dużą twardość mydła, by nadawało się do zmielenia.

Szczegóły składu: olej palmowy (70%), olej kokosowy (30%), wodorotlenek sodu, woda destylowana. W rezultacie mydło zawiera sole kwasów tłuszczowych w/w tłuszczów, glicerynę i wodę.
Coraz powszechniejsza staje się świadomość zagrożeń ze strony środków czystości "masowego rażenia". Niestety sklepy nie oferują realnych bezpiecznych alternatyw. Nawet środki reklamowane jako naturalne czy hipoalergiczne nie są wolne od składników drażniących czy w inny sposób szkodliwych – po prostu jest ich mniej, czy stosuje się trochę mniej jadowite... W końcu środki do prania muszą mieć jednolitą barwę, przyjemny zapach, długą datę ważności – i być tanie - tego nie da się uzyskać w całkowicie bezpieczny sposób. Pozostają orzechy piorące – wprawdzie bezpieczne i naturalne, ale ich właściwości myjące do skutecznych nie należą...
Z tego powodu szukamy środków, które można wykonać we własnym zakresie, kontrolując ich skład. Popyt na takie informacje jest coraz większy. Większość stosowanych w takich przepisach surowców to składniki minerałów, które można dostać w hurtowniach chemicznych. Jedyny problem stanowi naturalne mydło – stosowane w większości proszków do prania, płynów do mycia naczyń itp. Naturalne czyli jakie? Kiedyś było to tzw. szare mydło, jednak obecnie produkowane, nawet takie, które w nazwie ma tekst "tradycyjne polskie szare mydło” nie są w ogóle prawdziwym szarym, czyli potasowym mydłem, zawierają substancje drażniące (EDTA i sól tetrasodowa kwasu etidronowego), są barwione ditlenkiem tytanu – wcale nie obojętnym dla zdrowia, ani hipoalergicznym... Poza tym skład tych mydeł jest kompromisem między ceną, właściwościami myjącymi i bezpieczeństwem dla skóry, dlatego nie są idealne jako baza środków piorących, a zawartość niezmydlonych tłuszczów powoduje, że trudno je zmielić.
Dlatego w mydle przeznaczonym specjalnie do prania, a nie dla ludzkiej skóry, zastosowałem inne proporcje tłuszczów – myje lepiej, ale dla skóry byłoby zbyt wysuszające. Przy tym jest już zmielone, zatem wystarczy zmieszać z pozostałymi składnikami.
Przepisy:
Istnieje cała masa przepisów na domowe środki piorące, podaję własne, sprawdzone choć zachęcam do eksperymentowania, gdyż rezultaty zależą choćby od twardości wody.
Proszek do kolorowych rzeczy: 300 g naturalnego mydła, 400 g boraksu, 300 g sody kalcynowanej
Proszek do białych rzeczy: 300 g naturalnego mydła, 380 g boraksu, 180 g sody kalcynowanej, 140 g nadwęglanu sodu.
Proszki te są bardzo wydajne, na jedno pełne pranie wystarczy 1 łyżka proszku w przypadku miękkiej, bądź dwie łyżki w przypadku twardej wody!
Płyn do naczyń: 1 łyżka mydła, 1 łyżka boraksu albo sody kalcynowanej, niecałe dwie szklanki wrzątku. Składniki zalewamy gorącą wodą i mieszamy co jakiś czas przez kilka godzin. Warto dodać ok. 10 kropli olejku eterycznego z cytrusów – zwiększają właściwości myjące, wydłużają trwałość gdyż są bakteriobójcze, pachną.
Mleczko czyszczące: łyżka mydła, rozpuszczona w ¾ szklanki wrzątku. Po rozpuszczeniu mydła dodajemy dwie łyżki sody oczyszczonej. Jeśli wyjdzie za gęste, można rozcieńczyć wodą. Do tego kilka kropli olejku eterycznego o właściwościach antybakteryjnych, a idealnie, jeśli też czyszczących (np. cytryna).

Zalety takiego naturalnego proszku do prania:
- dobrze myją; do mocniejszych plam potrzeba namaczania czy nadwęglanu sodu, ale do standardowego prana to środki o wystarczających właściwościach myjących;
- bardzo dobrze zachowują kolory,
- niska cena – taki proszek kosztuje mniej niż tanie komercyjne proszki (cena będzie zależeć w głównej mierze od tego ile zapłacimy za składniki, boraks i sodę warto nabyć hurtowo, nie psują się i mają szereg zastosowań)
- w pełni bezpieczne, o czym była mowa już wcześniej.
Wady: pranie nie pachnie, a tkaniny nie są specjalnie zmiękczone. No cóż, gdyby panie domu wiedziały ile rakotwórczych substancji kryje się za ich „pięknie pachnącym i mięciutkim praniem”, niezależnie od tego jak drogi i markowy jest proszek czy płyn... Ale jest na to dobry, prosty sposób. Do płukania stosuje się ocet (1/3 szklanki na pranie) z kilkunastoma kroplami ulubionego olejku eterycznego. Ocet zmiękcza tkaniny, zachowuje kolory, neutralizuje ewentualne nierozpuszczone kawałki mydła i po wyschnięciu wcale go nie czuć. A olejkami można delikatnie aromatyzować pranie, jeśli ktoś już koniecznie musi.
Reasumując – szczerze polecam – obecnie nie widzę alternatywy innej niż samodzielne organizowanie środków czyszczących, a najtrudniejszy do zdobycia składnik o bezpiecznym składzie, to właśnie mydło. Dajemy się robić w jelenia i nabierać na „100% natury”, a tak naprawdę sklepowe mydła są najsłabszym ogniwem domowych środków piorących.
 

 
 
(C) Marcin Bogacz – cokolwiek jest udostępniane w domenie bogacz.pl i zdrowamoc.info, zrobiłem sam, albo podaję autora. Jak chcesz coś skopiować, najpierw zapytaj czy możesz; nie możesz, dopóki nie dostaniesz zgody.